Piaski Wielkopolskie

Poczta Polska

18 września 1937, godzina 12.15

Helena Dietricht długo przeglądała kartki pocztowe, zanim, wyczekawszy aż liczba klientów zmniejszy się do zera, nieśmiało podeszła do okienka pocztowego. 

- Guten Tag – zagadnęła.

- Dzień dobry – odpowiedziała młoda pracownica Poczty Polskiej. – Chciałabym najuprzejmniej przypomnieć pani, że w instytucjach państwowych mówimy po polsku.

- Tak, oczywiście – zmieszała się Niemka. – Czy ktoś zostawił może jakiś list na poste restante? Moje nazwisko Helena Dietricht.

Panienka w okienku nie raczyła odpowiedzieć. Otaksowało klientkę wzrokiem. Helena Dietricht przekroczyła już czterdzieści lat, ale nadal pozostała atrakcyjną i zadbaną kobietą. Pracownica poczty ostentacyjnie wolno podniosła się i skierowała na zaplecze. 

- Musi okazać swoją przewagę! – pomyślała ponuro Dietricht. – Że jest u siebie, a ja jestem wrogiem. Zresztą niedawno mój ojciec też tak robił wobec Polaków. Wet za wet.

- Jest list dla pani Heleny Dietricht. To pani?  

Przecież się przedstawiała. Widać pani z pocztowego okienka za wszelką cenę chciała pokazać kto tu rządzi. Niemka bez słowa podała jej dokument poświadczający tożsamość i szybko chwyciła list w ręce, jakby obawiając się, że ktoś może go jej odebrać. Wybiegła z gmachu poczty i zaraz za pierwszym zakrętem niecierpliwie rozerwała kopertę. Wewnątrz znajdował się tylko kilka słów: data, godzina i miejsce. Tak się umawiali. List mógł przecież wpaść w niepowołane ręce. To już za cztery dni i osiem godzin – pomyślała Helena Dietricht i poczuła, że ciarki przechodzą jej po plecach.

BGK

Do etapu ulicznego zostało...

Start etapu ulicznego: Friday, Oct 12, 2018 10:00 22 dni

Odwiedza nas

Dziś8
Wczoraj29
Tydzień53
Miesiąc665
Total58087

Who Is Online

1
Online